Ja znam pięć okoliczności, gdy świąteczny sweterek wygląda naprawdę atrakcyjnie i stylowo...
Pierwsza - gdy ma go na sobie jakiś bardzo przystojny facet o poważnym spojrzeniu. Pokroju Marca Darcy'ego z
Dziennika Bridget Jones albo gościa ze zdjęcia poniżej.
Po drugie - gdy nie jest swetrem, tylko na przykład koszulką. Na koszulkach wszystkie napisy, znaczki i wzory jakoś tak lepiej wyglądają niż na swetrach.
Po trzecie - gdy jest noszony dla zabawy i żartu. Sweter z nawet najbardziej niedorzecznym nadrukiem świątecznym wygląda super z dystansu, czyli noszony z dystansem do samego siebie. Poczucie humoru nie wychodzi z mody.
Po czwarte - noszony z futrem. Pod lub na:) Schowany pod futrem jest modny, bo futra są w modzie. A na futrze jest śmiesznie:)
Po piąte (i najważniejsze, aczkolwiek najrzadziej spotykane) - gdy sweter świąteczny jest sam w sobie atrakcyjny i stylowy, tak jak w wykonaniu
Stabo:
Czy nie byłoby prościej ludziom, gdyby każda babcia podchodziła racjonalnie do wyboru kolorów i wzorów na sweterku świątecznym dla wnuczki...?