Proenza Schouler i moda z Wyoming
PIĄTEK, 05 SIE. 2011, 09:53
Dział:Z wybiegów
Projektanci zebrali kolekcję kolorowych kocyków kupionych od rdzennych mieszkańców Ameryki - Indian, a następnie za pomocą programów komputerowych zaktualizowali desenie nadając im "cyfrowy" wygląd. Coś co graficy komputerowi nazywają pikselozą, w kolekcji Proenza Schouler stało się niepowtarzalnym i zupełnie nowym w modzie wzorem.
Koniecznie zobacz ten pokaz mody:
Przeczytałam kilkanaście recenzji na temat tego pokazu i nabrałam wrażenia, że tylko w mojej opinii kolekcja nie jest przełomowa. Dlaczego wszyscy tak ją nazywają? Przecież nawiązywanie do stylu etno, aktualizacja trendów i inspiracja stylami grup społecznych istnieją w modzie od zarania dziejów. Nie uważam więc, by panowie McCollough i Hernandez odkryli tu coś nowego. Aczkolwiek sposób realizacji tego tematu rzeczywiście zachwyca.
Kolor miedziany, miodowy i metaliczne odcienie na pewno na tle innych kolekcji robią ogromne wrażenie. Mam nadzieję, że wspomniana wyżej pikseloza zostanie skopiowana w propozycjach producentów segmentu Street Fashion. Najchętniej z tego pokazu wzięłabym ze sobą sukienki wieczorowe szczególnie te dwie przedstawione na zdjęciach poniżej.

Proenza Schouler AW 2011/12, fot. Imax TREE/Agencja FREE

Proenza Schouler AW 2011/12, fot. Imax TREE/Agencja FREE
Ostatecznie jednak koce, to tylko koce. Ich transformacja dokonana nawet przez geniuszy z Proenza Schouler moim zdaniem nie jest wystarczająco atrakcyjna, by z dumą nosić te wzory na żakietach, spodniach i bluzkach.
Coś co koniecznie należy zabrać ze sobą z tego pokazu do kolejnego sezonu to buty - piękne, seksowne szpilki. Botki i... sandały! Zimowe sandały noszone na rajstopy... Koniecznie przeczytajcie poradę jak zaadaptować ten trend. Natomiast botki wymagają szczególnej uwagi. W ofertach producentów nie widziałam nic podobnego na ten sezon. Mamy tu krótkie włosie tworzące efekt niemal aksamitnego połysku, wyraźnie zaokrąglone noski, sznurowanie wzdłuż krótkiej cholewki i kontrastujący szew. Fason zdaje się, że o wiele bardziej nawiązuje do stylu wiktoriańskiego, niż Indian. Czyżby projektanci chcieli połączyć (czyt. pogodzić ze sobą) te dwa motywy...?

Buty Proenza Schouler AW 2011/12, fot. Imax TREE/Agencja FREE








