Elle Fanning twarzą Marc by Marc Jacobs
PIĄTEK, 15 LIP. 2011, 16:01
Dział:Z wybiegów
W świecie mody narodziła się tendencja (i jej ekonomiczne uzasadnienie globalnym kryzysem) tworzenia "marek walczących". Pojęcie to jest powszechnie używane w ekonomii, a w modzie oznacza tworzenie tańszych linii odzieży - bardziej casualowej, codziennej i dostępnej dla większej rzeszy osób. Metki tych kolekcji wyraźnie nawiązują do drogiego źródła, na przykład: Ralph Lauren Denim, Calvin Klein Jeans czy Marc by Marc Jacobs. Są to nadal prestiżowe produkty wysokiej jakości, rewelacyjnie wykonane, ale już nie tak jedwabiście drogie.
Zobacz Calvin Klein w Butyk.pl:
Zobacz Calvin Klein Jeans w Butyk.pl:
Mam jednak wrażenie, że podział pomiędzy tymi dwiema grupami staje się coraz bardziej niesprawiedliwy, dyskryminujący grupę klientek "dojrzałych". Twarzą najnowszej kolekcji marki Marc by Marc Jacobs została zaledwie 13-letnia Elle Fanning. Znana dzięki siostrze Dakocie Fanning, robiącej oszałamiającą karierę w Hollywood.

Jako kobieta "dobrze po osiemnastce" odczytuję tę decyzję jako sygnał, że kolekcja Marc by Marc Jacobs została stworzona z myślą o nastolatkach. To zresztą nie pierwszy przypadek, gdy renomowany dom mody zatrudnia niepełnoletnią ambasadorkę (zobacz także: Nominowana do Oscara 14-latka w kampanii reklamowej Miu Miu).
Czy mamy do czynienia z modą na młodość? Czy kobiety, które stać na odzież z najdroższymi metkami kupią reklamy z nastolatkami? A może koniec kryzysu ekonomicznego to moment, gdy projektanci swoim klientkom chcą powiedzieć: zagrożenia koniec, kupujcie ponownie podstawowe kolekcje, a tańszą markę zostawcie swoim dorastającym córkom...?
Mam nadzieję, że ostatnia sugestia jest najbliższa prawdy. Bo tuż za domami mody podążają producenci segmentu street & urban fashion. Na tym rynku aż roi się od propozycji dla chudziutkich nastolatek, a na rozmiarze "zero" wszystko wygląda dobrze. Kobiety dojrzałe, świadome swojej figury, z pełnymi biodrami i niekoniecznie płaskim brzuchem też chcą się nosić modnie. Mam nadzieję, że producenci o nas nie zapomną.






