''Nie zgadzam się z artykułem o Natalie Portman''
PONIEDZIAŁEK, 24 STY. 2011, 10:24
Dział:Gwiazdy inspirują
Często otrzymujemy od was maile z opiniami o naszych tekstach, prawie zawsze są to opinie bardzo pozytywne. Tym razem otrzymaliśmy bardzo ciekawy mail od czytelniczki, której stanowczo wydźwięk powyżej wspomnianego artykułu się nie podobał.
Ze zdziwieniem i dezaprobatą przeczytałam artykuł o stylizacji Natalie Portman (Blog na wysokich obcasach). - Pisze nasza czytelniczka - Jestem wierną klientką Waszego sklepu, który cenię za oryginalne modele i świetną obsługę, zaglądam też na Blog, by poczytać Wasze porady, ale tym razem się nie zgodzę.
Uważam, że treść powyższego artykułu to faux pas i nie jest to dobry sposób na reklamę: "Bardzo wiele butów dla kobiet ciężarnych idealnych na spacer po czerwonym dywanie w stylu Natalie Portman". Czy płaskie buty na czas ciąży są obowiązkiem?

Natalie Portman na rozdaniu Złotych Globów, fot. Agencja FORUM (archiwum)
Troska autorki tekstu o zdrowie aktorki wydaje się być na wyrost. Nie trzeba być w ciąży, żeby zakładając szpilki doczekać się problemów zdrowotnych ze stopami, kręgosłupem czy ryzykować upadek, więc konsekwentnie winno się ostrzec przed tym nas wszystkie, a nie tylko ciężarne.
Wszystkie się poświęcamy dla szpilek, będąc w ciąży czy nie. Kobiety kochają to obuwie i sięgają po nie zawsze wtedy, gdy chcą wyglądać świetnie. Także w ciąży, jeśli (lub dopóki) nie mają większych problemów z nogami. Nie wątpię, że Natalie jest mądrą kobietą i nie podchodzi beztrosko do swojego stanu, a patrząc na jej zdjęcie widzę kobietę, która dobrze znosi ciążę, a nie niefrasobliwą strojnisię. Tym bardziej, że buty wyglądają na stabilne, a platforma jest na tyle gruba, że buty, choć wizualnie bardzo wysokie, z pewnością są wystarczająco komfortowe w noszeniu.
Uważam więc za mocno niefortunne podkreślenie w artykule, że buty przypominające te, które ma na stopach Natalie, są idealne na czas ciąży, a to tego na czerwony dywan. To są po prostu piękne buty idealne dla każdej kobiety, by poczuć się wyjątkowo (jeśli czuje się swobodnie na obcasach
:-)), tak o nich piszcie!
Pozdrawiam,
Magda
W przypadku artykułu o Natalie chodziło o prowokację dyskusji na Facebooku, o poruszenie tego tematu w gronie świadomych użytkowniczek obcasów i matek (przyszłych matek), których jest wiele wśród nas. Nie o narzucanie opinii. To się właśnie udało. W odpowiedzi na tekst z bloga pani Magda zwróciła naszą uwagę na bardzo istotną kwestię - każda kobieta inaczej znosi ciążę, dlatego nie można z góry zakładać jednego schematu postępowania wobec obcasów.
Druga bardzo istotna kwestia wskazana przez Panią Magdę - obcasy są szkodliwe generalnie, nie tylko dla kobiet w ciąży. Czy mamy zatem w ogóle przestać je nosić?
Kochane, a jak wy znosiłyście ciążę? Czy zrezygnowałyście z obcasów? Kiedy i na jak długo? A może w ogóle wam nie przeszkadzały przez cały okres ciąży? Czy macie "obcasowe" porady dla przyszłych mam? Zachęcam do dyskusji na Facebooku